GRANICA .




Wszyscy kochamy, myślimy, czujemy. Dzielą nas tylko te głupie granice. Wszystkie te cechy powinny znaleźć się w jednym miejscu i zdychać. Powinny cierpieć tak jak ludzie, którzy inaczej kochają, inaczej wyglądają, czy inaczej spostrzegają świat. Ludzie wyjątkowi, a nie bezduszne istoty, nie mające nic do powiedzenia. Oni nie są przegrani, bo mają odwagę przyznać się do tego kim są. Mają coś więcej niż męstwo, oni powinni być szanowni, bez względu na to kogo kochają. Powinni go mieć, gdyż są sobą i umieją się do tego przyznać. Jestem ciekawa, jakby wszyscy ci, którzy drwią z tych ‘dziwaków’ czuli się na miejscu prześladowanych. Może ból w końcu ustanowiłby jedność. Może zrozumielibyśmy na czym polega szacunek i miłość do bliźniego. Niestety orientacje seksualne tworzą granice od zawsze, dosyć dużą i niebezpieczną. Tak w ogóle to czym jest miłość? Można powiedzieć – małym piórem , w które musimy lekko dmuchać, aby nie spadło i nigdy nie wzleciało za wysoko. Skoro można to ogólne pojęcie tak zinterpretować, to dlaczego ludzie nie potrafią zrozumieć, że każda miłość jest taka sama. Niezależnie od wyznań, płci czy narodowości wszyscy mamy prawo do szczęścia. Wydaje mi się, że w tym wieku, w wieku wielu subkultur pociąg seksualny nie powinien stwarzać czegoś niezwykłego i obrzydliwego. Każdy powinien być traktowany na równi. Dlaczego jest inaczej? Nie wiem, możliwe, że to taka przejściowa moda, czy po prostu wymysł nieobliczalnej młodzieży. Musimy to wytrwać i iść swoją drogą, tak aby w przyszłości niczego nie żałować. W końcu po coś żyjemy. Nazywamy się ludźmi, a w niektórych sytuacjach zachowujemy się gorzej niż dzikie zwierzęta. Zwierzęta kochające naturę ale nie umiejące jej uszanować. Tak samo jest z nami. Codziennie spotykamy się z innymi ludźmi i kochamy ich, bo mają takie miano jak my, lecz, jeżeli jest mowa o uczuciach, których nie pojmiemy, świat przestaje nam się podobać. Nie akceptujemy tego, co powinno być już tak normalne, tak zwykłe, że aż nudne. Czasami lepiej byłoby, gdyby tacy ludzie byli niewidoczni. Tak, jakby ich nie było. Ale co wtedy? Nie sądzicie, że byłoby za banalnie? Jeżeli nie, to od czego mamy umysł? Za pomocą chwili możemy spowodować, że to, co nam się nie podoba wyparuje jak woda. Będzie dla nas niewidoczne, nie będzie nam przeszkadzało i powoli zaczniemy to akceptować. TO stanie się normalne. Nauczymy żyć się bez lęku. Bez zmartwień o to, co będzie, kiedy ludzie dowiedzą się, co czujemy. Życie jest zbyt krótkie, by patrzeć na kogoś innego, by uprzykrzać komuś życie. Musimy dojrzeć tęczy, chwycić się jej jak najmocniej i skończyć z tą tragiczną komedią. To już XXI wiek, czas pokochać nasze słabości.



Komentarze

  1. śliczne zdjęcie <3
    www.blog017.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Dogłebna notka. ;)

    buziaki ;) zapraszam do siebie ;)
    mal-go.blogspot.com
    co powiesz na wspólną obserwację ? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne zdjęcia, pomysłowe bardzo :)
    3maj się cieplutko ^^

    Jeżeli ci się spodoba zaobserwuj.
    http://moda-ma-zasady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie prawdziwe :/ Fajnie piszesz, miło się czyta więc obserwuję :D
    Pozdrawiam ^ ^
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki piękny post! Jak najbardziej przyznaję Ci rację! :)

    http://enjoyyourlifee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny post , pomysłowe zdjęcie :)
    fashion-madam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny post i zdjęcie *.*

    http://moonika-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty