10.04.2014

21 miesięcy




„Uwielbiam, kiedy bierzesz moją dłoń i ściskasz ją mocno, wtedy czuję się dla Ciebie ważna. Lubię, jak się śmiejesz, bo automatycznie ja także staję się szczęśliwa. Uwielbiam się do Ciebie przytulać, czuć Twój zapachach i Twoje ciepło. Nie wiem dlaczego, ale czuję, że jestem jedyną na wieki. Kiedy mnie całujesz czuję się wyjątkowa, wydaje mi się, że są to dla Ciebie jedyne usta na całym świecie. I uwielbiam, jak mówisz, że mnie kochasz. To najcudowniejsze uczucie, jakie mogło mnie spotkać. I teraz powiedz, że nie mam najwspanialszego chłopaka na ziemi, przecież jestem najbogatszą dziewczyną pod słońcem. Z każdym dniem kocham Cię coraz bardziej. Jesteś dla mnie jak tlen i bardzo się z tego powodu cieszę, choć czasem boli, ale warto chwile pocierpieć, by potem mogło być lepiej. Do tego uwielbiam jak mnie dotykasz, bawisz się moimi włosami, miziasz, wszystko to robisz z tak wielką miłością, a ja zamieniam się w księżniczkę, taką niepowtarzalną. Dziękuje … Ta historia już się trochę ciągnie. Od ponad roku tworzą szczęśliwy związek… Od początku nowej szkoły pisali ze sobą. Zaczęło się tak, jak zwykle. Napisała do niego, z pytaniem o koleżankę, której bardzo się spodobał. Pisali od roku. Mijały tygodnie,  a oni byli coraz bliżej. Nikt nie sądził, że ta pozornie krótka znajomość przerodzi się w coś więcej. Zbliżała się wycieczka szkolna, oboje byli podekscytowani, mimo tego, że w rzeczywistości nie zamienili ze sobą żadnego zdania… Była noc. Ona leżała na łóżku, a on siedział obok niej. Może nieświadomie, za to bardzo delikatnie dotknęła jego dłoni. Bezustannie pieścił jej rękę. Ona nie umiała otworzyć oczu, w końcu zasnęła. On całą noc nie odrywał od niej wzroku i wpatrzony w nią nie puszczał jej dłoni. Mimo tego, że spała czuła jego obecność. Poczuła także swoje młode, zlodowaciałe serce, które wreszcie dotarło do słońca. Przy nim biło mocniej… Tym razem leżał obok i mocno przyciągną ją do siebie. Przytulił ją do swojego czystego serca i zaraził miłością. Kolejną noc obserwował jej każdy ruch. Nie puścił jej nawet na sekundę. Zauroczył się jeszcze bardziej… Ona miała wąskie i wyraźne brwi. Pod nimi zielono-niebieskie duże oczy, którym nadawały wdzięk długie rzęsy. Lekko czerwone poliki zgrywały się z malutkimi malinowymi ustami. Całą twarz ozdabiały bujne loki, zasłaniające lekko jej prawy profil. On niebieskie i lśniące, niczym ocean oczy, opadające na nie gęste rzęsy. Kuszące, zaczerwienione usta. Zarumienione poliki i te rozczochrane włosy. Wszystko współgrało z jego męskim głosem… Zakochali się w sobie właśnie wtedy. Ta miłość trwa do dziś i jest niesamowicie silna, jedna na milion. On patrzy na nią, akceptując jej wszystkie wady. Ona kocha go bezgranicznie, oczekując tylko tego, żeby był. ” 



1 komentarz:

  1. Najlepszy twój wpis jaki czytałem.Trafia do mnie dlatego że idealnie opisuje to czego mi brakuje :c

    OdpowiedzUsuń