WALENTY



Żebyś przykrywał mnie kocem i robił kakao, gdy mi zimno. Codziennie pokazywał, co znaczy miłość. Całował na powitanie w czoło. Wieczorami bawił się moimi włosami i pisał głupie wiadomości. Przed snem zawsze mówił dobranoc, przyciągając mnie do swojego ciepłego ciała. Pieścił moją szyję, powtarzając, jaka jestem dla Ciebie ważna. Gilgał mnie, choć tego nie lubię. Leżał ze mną na piasku, w czasie słońca nad wodą i smarował mnie kremem z filtrem, mówiąc, że jestem piękna. Zabierał na spacery i całował w czasie deszczu. Głaskał po policzku, mówiąc tak słodko, jak zwykle. I podziwiał moją sukienkę i buty na szpilkach, które tak bardzo lubisz. Ogrzewał moje wiecznie lodowate dłonie. Przyzwyczaił się do mojego ciągłego poprawiania Twoich włosów. Oglądał ze mną filmy po parę razy i zabierał mnie na koncerty, do kina i w trakcie namiętnie obdarowywał buziakiem. Żebyś leżał ze mną na kocu i przynosił mi kwiatki, a przy tym szczerze się uśmiechał. Abyś nadal tak bardzo nie lubił, gdy chodzę późno spać. Zabierał mnie w góry, bo to nasze ulubione miejsce i tańczył ze mną w blasku gwiazd i wspominał to wszystko, co było. Robił mi zdjęcia i dawał czekoladki, zawsze mówiąc, że jestem szczupła. Siedział przy mnie w czasie choroby, trzymając gorącą herbatę i głaszcząc moje włosy opowiadał zmyślone historie, zapinał pod samą szyję moją zimową kurtkę i ściskał za rękę, gdy przechodzimy przez ulice. Wspierał, kiedy to potrzebne. Pocieszał, kiedy jestem smutna. Żebyś znosił moje grymasy, nadal twierdząc, że jestem cudowna i przytulał mnie, kiedy coś nie szłoby po mojej myśli. Kazał odpoczywać, choć wcale nie byłabym śpiąca. Krzyczał po raz kolejny, jak sobie coś zrobię i mówił, że mam uważać. Pokazywał mi nowe miejsca i uczył jeździć autem i ćwiczył ze mną i bronił mnie, kiedy to potrzebne i kazał mi śpiewać, zapalał świeczki każdego wieczora, nalewał mi wino, gdy Cię o to poproszę. Zjadał po mnie galaretkę z Delicji i wyjadał czarne Monte. Brał mnie na ręce, powtarzając czułe słówka. Dawał to, co najważniejsze, czyli bezpieczeństwo. Jeździł ze mną quadem, zawsze z tym bezbronnym spojrzeniem, które miałeś tamtego dnia i żebyś się mną opiekował i nigdy nie mówił żegnaj, na dłużej, niż na chwile. Pomagał mi gotować, w szczególności pierogi i naleśniki. Za każdym razem otwierał szampana, całował kiedy się obleje i dogłębnie spoglądał w oczy. Był romantyczny i nadal taki uroczy, wybaczał mi zazdrość. Pozwalał mi zrealizować te wszystkie głupie myśli. Uwielbiał masować moje plecy, pomimo zmęczenia. Był ze mnie dumny, wierzył w to co chce osiągnąć i pomagał mi spełniać marzenia.  Żebyś za mną tęsknił, kiedy będziesz daleko i żebyś był pewny swych uczuć. Pamiętał, że Cię kocham z całego serca. Żebyś nigdy mnie sobie nie odpuścił. I abyś był częścią mnie, moich fantazji i nadawał jeszcze długo mojemu życiu sens. 



Wszystkim, którzy świętują Walentynki życzę dużo miłości! ;)


Komentarze

  1. śliczne zdjecia :*


    fashionable-sophie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne zdjęcie :)
    zapraszam do mnie
    http://flemour.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty